Bardzo łatwo

„Bardzo łatwo mówić, że Budda był człowiekiem przebudzonym i wciąż żyje jego stan buddy i nauki – prawo powszechne przenika wszystko – a także rozprawiać o sandze, najwznioślejszej i najbardziej otwartej społeczności, która może wpływać na bieg spraw. Mimo to większość ludzi nigdy nawet nie pomyśli o przyjęciu schronienia zgodnie z zasadami. Trzeba zatem znaleźć właściwe podejście. I zawsze okazuje się, że każda osoba ma specyficzny charakter. Można uważać kogoś za człowieka pozbawionego inteligencji lub osobowości, ale w istocie każdy ma swoje szczególne cechy. Może to być wielką agresywność lub wielkie lenistwo, niemniej należy przyjąć tę szczególna cechę i niekoniecznie uważać ją za wadę lub przeszkodę, bo to właśnie jest bodhi w tym człowieku, ziarno, nasienie, a raczej pełny potencjał do narodzin bodhi – ten człowiek już nosi w sobie jego zalążek. Jak mówią pisma: „Jako ze natura buddy przenika wszystkie istoty, każdy się nadaje”.

Słowa te ułożono po śmierci Buddy, po jego paranirwanie. W świecie bogów i ludzi wszyscy zaczęli wątpić, czy nauki Buddy się utrwalą, bo wydawało się, że wspaniały nauczyciel odszedł i pozostała tylko grupa żebrzących mnichów, którzy nie robili zbyt wiele lub nie byli w stanie wiele robić. Tak więc jeden z uczniów popadł w rozpacz i powtarzał, że teraz świat samsary będzie trwał i trwał, ze swoimi przypływami namiętności, pożądania, nienawiści i ułudy; odtąd nie będziemy mogli usłyszeć nauk i wskazań Buddy, toteż ponownie pogrążymy się w ciemności. Co więc powinniśmy zrobić? Gdy tak lamentował, przychodziły mu do głowy odpowiedzi: że Budda nigdy nie umarł, że jego nauki są zawsze obecne, a jego narodziny i śmierć to jedynie koncepcja, idea. W rzeczywistości nikt nie jest wykluczony i wszystkie istoty – każdy kto ma świadomość, każdy, kto ma umysł, choćby umysł nieświadomy – wszyscy są kandydatami do osiągniecia stanu bodhisattwy, wszyscy mogą się przebudzić.