Czogjam Trungpa – Dyscyplina w medytacji

Główną kwestią jest to, byśmy nie przyjmowali wszystkiego bez zastrzeżeń i nie usiłowali wpasować się do odpowiedniej szufladki, ale spróbowali widzieć bezpośrednio w oparciu o własne doświadczenie.

To prowadzi nas do praktyki medytacji, która jest bardzo ważna. Problem polega na tym, że zazwyczaj okazuje się, że książki, nauki, wykłady i tym podobne to raczej próby udowodnienia swoich racji, a nie pokazanie, jak należy zabrać się do pracy, co wydaje się najważniejsze. Nie jesteśmy szczególnie zainteresowani szerzeniem nauk, natomiast jesteśmy zainteresowani ich wykorzystaniem i wprowadzeniem w życie. Świat kręci się tak szybko, że nie ma czasu na udowadnianie racji, dlatego to, czego się nauczymy, powinniśmy wziąć, ugotować i natychmiast spożyć. Rzecz w tym, że musimy zobaczyć na własne oczy, zamiast na ślepo akceptować ustanowioną tradycję, jakby kryła się w niej magiczna moc. Nie istnieje nic magicznego, co by nas przeobraziło ot tak, chociaż w naszym utartym myśleniu zawsze szukamy czegoś, co zadziała jak przez naciśnięcie guzika. Niezwykle pociągają nas drogi na skróty, a jeśli istnieje autentycznie głęboka metoda, która gwarantuje szybki proces, wolimy wybrać ją, niż podejmować żmudne wędrówki i trudne praktyki. W tej chwili widzimy prawdziwe znaczenie ascezy: samobiczowanie się prowadzi donikąd, ale ubrudzenie sobie rąk i pewien wysiłek fizyczny są konieczne. Jeśli idziemy dokądś pieszo, doskonale poznajemy drogę, natomiast jeśli pokonujemy ją samochodem lub samolotem, właściwie jesteśmy nieobecni, cała podróż staje się jak sen. Podobnie, aby ujrzeć ciągły wzorzec rozwoju, musimy ubrudzić sobie ręce. To jedna z najważniejszych spraw. I tutaj niezbędna staje się dyscyplina. Musimy zdyscyplinować samych siebie. Czy to w praktyce medytacji, czy w życiu codziennym, mamy skłonność do zniecierpliwienia. Zaczynając coś, na ogół chcemy spróbować i zaraz zrezygnować; nigdy nie mamy dość czasu, aby to zjeść i odpowiednio przetrawić, następnie zobaczyć skutki. A przecież trzeba samemu posmakować i przekonać się, czy dana rzecz jest prawdziwa lub przydatna, a zanim się ją odrzuci, należy pójść trochę dalej, żeby przynajmniej przebyć etap wstępny. Jest to absolutnie konieczne.

Czogjam Trungpa – MEDYTACJA W DZIAŁANIU (strony 25-26)