Gelong Thubten – Nauka o umyśle

„Nasz ogromny potencjał szczęścia i wolności ujawnia się również na poziomie fizycznym. Nie jest to już postrzegane jako wierzenia mistyków, lecz dyskutowane w obrębie neurobiologii i uważane za fakt neurologiczny. Szczególnie interesujące w tym kontekście są prace nieżyjącej już neurobiolożki Candace Pert. Pert, pionierka dziedziny, odkryła receptory opioidowe i endorfiny (naturalne substancje chemiczne, których organizm używa do uwalniania nas od bólu), co doprowadziło ją do słynnego stwierdzenia: „Jesteśmy zaprojektowani na błogość”. Naszym naturalnym stanem jest dobre samopoczucie – jesteśmy stworzeni do szczęścia.

Często współpracuję z neurobiologiem z Uniwersytetu Yale Ashem Ranpurą, który opisuje, w jaki sposób, gdy wszystko idzie dobrze, mózg po prostu pracuje sobie w trybie domyślnym, ale jeśli na przykład mamy się potknąć i upaść, generowany jest swego rodzaju „sygnał błędu”, który włącza wyższy bieg. Uważam za interesujące, że nasze mózgi są zaprogramowane tak, aby zauważać to, co złe, a nie to, co dobre. Według mnie świadczy to o tym, że nasz naturalny stan ma charakter pozytywny; musimy uruchomić uwagę dopiero wtedy, gdy grozi nam odejście od tego, co dobre. Mówiąc prościej, kiedy spacerujemy po parku w cudowny słoneczny dzień i boli nas ząb, słońce i piękno uważamy za coś oczywistego, natomiast skupiamy się na bólu. Jesteśmy przygotowani do zauważania tego, co idzie „nie tak”, ponieważ odbieramy to jako zakłócenie naszego naturalnego stanu.

Jako niemowlęta, kiedy leżymy na ciele matki, a ona nas karmi, zarówno matkę, jak i dziecko wypełnia naturalna chemia szczęścia, miłości i bezpieczeństwa; nazywa się ona oksytocyna i wprowadza nas z powrotem w stan spokoju, w którym czujemy się najbardziej naturalnie. Gdy się nas od tego szczęścia oddzieli, wybuchamy płaczem. Wszyscy mamy naturalne biologiczne mechanizmy zadowolenia, które nasze ciała znają i umieją generować; kiedy oddalamy się od tego stanu, nasze ciała są zaprogramowane na jego przywracanie.

To może się wydać sprzeczne z intuicją, ale za każdym razem, gdy odczuwamy negatywne emocje, może to być postrzegane jako dowód na to, że nasz prawdziwy potencjał szczęścia jest nieograniczony. Chcę przez to powiedzieć, że kiedy pojawia się negatywna emocja, dzieje się tak, ponieważ pod jakimś względem czujemy się sfrustrowani i szukamy czegoś, co sprawi, że poczujemy się lepiej. W rzeczywistości jednak nic nie będzie dla nas wystarczająco dobre, ponieważ nasze pragnienia są nieograniczone. Zamiast tego musimy dotrzeć do prawdziwego szczęścia, które jest możliwe tylko wtedy, gdy jesteśmy w harmonii z naszym prawdziwym potencjałem wolności. Nic na tym świecie nie może się równać z „błogością”, która jest w nas samych.

Co powstrzymuje nas przed doświadczaniem prawdziwego szczęścia? Nasza tendencja do chwytania się rzeczy, nawet naszych myśli i emocji. To wpędza nas w cierpienie i stres. Zbytnio się nastawiamy na poszukiwanie szczęścia i poczucia pełni w świecie zewnętrznym. Świadomość, że ta pełnia była w nas: w głębi duszy zawsze byliśmy całkowicie wolni i szczęśliwi, jest tym, czego możemy się nauczyć przez medytację”.

Gelong Thubten – BYĆ SZCZĘŚLIWYM (strony 30-32)