Czogjam Trungpa – Trening umysłu
Wprowadzenie
W tradycji mahajany doświadczamy poczucia łagodności wobec samych siebie, a w nas zaczyna budzić się poczucie przyjazności wobec innych. Ta przyjazność lub współczucie znane jest w języku tybetańskim jako nyingdzie, co dosłownie oznacza „szlachetne serce”. Jesteśmy gotowi zaangażować się w pracę ze wszystkimi czującymi istotami. Jednak zanim faktycznie przystąpimy do tego przedsięwzięcia, potrzebujemy najpierw solidnego przeszkolenia.
Przeszkodą w zostaniu praktykującym mahajanę jest brak wystarczającego współczucia dla innych i dla samego siebie – to jest kluczowa kwestia. Problem ten można rozwiązać poprzez praktyczny trening znany jako praktyka lodziong, czyli „trening umysłu”. Ten trening ukazuje nam ścieżkę, sposób na pracę z naszymi surowymi, dosłownymi i nieociosanymi nawykami; sposób na to, by stać się dobrymi praktykującymi mahajanę.
Ignoranccy lub nierozważni uczniowie mahajany myślą czasem, że muszą wywyższać samych siebie; chcą zostać liderami lub przewodnikami. Mamy technikę, czyli praktykę, która pozwala pokonać ten problem. Tą praktyką jest rozwijanie pokory, która jest ściśle związana z treningiem umysłu.
Podstawową wizją mahajany jest praca dla dobra innych i tworzenie sytuacji, która będzie przynosić korzyść innym. Dlatego przyjmujesz postawę gotowości do poświęcenia się innym. Kiedy przyjmujesz tę postawę, zaczynasz zdawać sobie sprawę, że inni są ważniejsi od ciebie. Dzięki tej wizji mahajany, dzięki przyjęciu takiej postawy i dzięki faktycznemu odkryciu, że inni są ważniejsi – łącząc te trzy elementy razem – rozwijasz praktykę treningu umysłu zgodną z mahajaną.
Fundament praktyki hinajany to poskramianie umysłu. Pracując z różnymi formami braku uważności, zaczynamy stawać się dokładni i precyzyjni i bardziej zdyscyplinowani. Kiedy dzięki medytacji siamatha nasz brak uważności zostanie już całkowicie poskromieny, a także zostaniemi przeszkoleni dzięki wipasjanie (medytacji wglądu) w tym, jak słuchać nauk, zaczynamy rozwijać pełne zrozumienie dharmy. Następnie zaczynamy również rozwijać pełne zrozumienie tego, jak w naszym konkretnym stanie bycia poskromionym możemy odnosić się do innych.
W mahajanie mówimy raczej o trenowaniu umysłu. To kolejny krok. Umysł jest już poskromiony, zatem może być trenowany. Innymi słowy, byliśmy w stanie okiełnać nasz umysł, praktykując dyscyplinę hinajany zgodnie z zasadami buddadharmy. Mając poskormiony umysł, możemy zacząć go używać jak narzędzia. To jak historia o schwytaniu dzikiej krowy w dawnych czasach. Po schwytaniu dzikiej krowy i jej udomowieniu okazuje się, że krowa staje się całkowicie chętna do relacji ze swoimi pogromcami. W rzeczywistości krowa lubi być udomowiona. Zatem na tym etapie krowa jest już częścią naszego gospodarstwa. Dawno temu tak nie było, krowy były dzikie zanim je udomowiliśmy.
Trening umysłu znany jest w języku tybetańskim jako lodziong: lo oznacza „inteligencję”, „umysł”, „to, co może postrzegać rzeczy”; dziong oznacza „trening” lub „przetwarzanie”. Nauki lodziong składają się z kilku kroków lub punktów dyscypliny mahajany. Podstawowa dyscyplina treningu umysłu, czyli lodziong, to siedmiostopniowe oczyszczanie lub przetwarzanie własnego umysłu.
Książka ta opiera się na podstawowym tekście szkoły Kadampa, Tekście źródłowym Siedmiopunktowym treningu umysłu, oraz na komentarzu autorstwa Dziamgona Kongtrula. Po tybetańsku komentarz ten nazywa się Czangczup Szunglam. Szung to słowo używane na określenie „rządu”, a także „głównego organu”. Tak więc szung oznacza „główny organ zarządzający”. Na przykład, moglibyśmy nazwać tybetański rząd pö szung – gdzie pö oznacza „Tybet”, a szung oznacza „rząd”. Rząd, który ma zarządzać krajem, jest raczej szeroką administracją niż niż wąska administracja: dba o aspekt psychologiczny mieszkańców, ekonomię, politykę i sytuacje wewnętrzną. Szung jest w rzeczywistości podstawą pracy, głównym strumieniem działań. Lam oznacza „ścieżkę”. Tak więc szunglam jest, że tak powiem, ogólną autostradą – podstawowym procesem pracy w kierunku oświecenia. Innymi słowy, jest to podejście mahajany. Jest to autostrada, po której poruszają się wszyscy; droga szeroka, nadzwyczaj szeroka i nadzwyczaj otwarta. Czangczup oznacza „oświecenie”, szung oznacza „szeroki” lub „podstawowy”, a lam oznacza „ścieżkę”. Zatem tytuł komentarza to Podstawowa ścieżka ku oświeceniu.
Główny tekst opiera się na naukach Atiszy dotyczących lodżong i wywodzi się ze szkoły kadam buddyzmu tybetańskiego, która rozwinęła się w czasach Marpy i Milarepy, kiedy tybetański monastycyzm zaczął się zakorzeniać i stawać głęboko ugruntowany. Kagjupowie (wyznawcy szkoły kagju) otrzymali te instrukcje dotyczące właściwej praktyki buddyzmu mahajany poprzez Gampopę, który studiował zarówno u Milarepy, jak i u nauczycieli Kadam. Istnieje to, co nazywamy kontemplacyjną szkołą Kadam oraz intelektualną szkołą Kadam. To, co tutaj robimy, jest powiązane z kontemplacyjną tradycją szkoły Kadam. Gelukpowie (wyznawcy szkoły geluk) wyspecjalizowali się w dialektyce i przyjęli bardziej filozoficzne podejście do rozumienia tradycji Kadam.
Słowo kadam ma dla nas interesujące znaczenie. Ka oznacza „rozkaz”, tak jak wtedy, gdy generał wygłasza mowę motywacyjną do swoich żołnierzy lub król wydaje polecenie swoim ministrom. Moglibyśmy też użyć określenia „Logos” lub „Słowo”, jak w tradycji chrześcijańskiej: „Na początku było Słowo”. Tego rodzaju Słowo jest fundamentalnym, świętym nakazem, pierwszym, jakie kiedykolwiek wypowiedziano! W tym przypadku ka odnosi się do poczucia prawdy absolutnej oraz poczucia praktyczności lub wykonalności z punktu widzenia jednostki.
Dam to „ustna nauka”, „osobista nauka”, czyli instrukcja dotycząca tego, jak właściwie kierować swoim życiem. Zatem ka i dam połączone razem oznaczają, że wszystkie ka – wszystkie nakazy lub przesłania – są uważane za praktyczne i możliwe do zastosowania nauki ustne. Są one postrzegane jako praktyczna podstawa pracy dla uczniów zaangażowanych w dyscypliny kontemplacyjne i medytacyjne. Takie jest podstawowe znaczenie słowa kadam.
Kilka przedstawionych tutaj zestawień (list) jest bardzo prostych, nie ma w nich nic szczególnie filozoficznego. Jest to czysto to, co jeden z wielkich nauczycieli kagjü określił mianem „wskazania palcem babci”. Kiedy babcia mówi: „To jest miejsce, do którego chodziłam zbierać kukurydzę i dzikie warzywa”, zazwyczaj używa palca, zamiast pisać na papierze czy korzystać z mapy. Jest to więc w tym punkcie „podejście babuni”.
W moim przypadku, po intensywnym studiowaniu filozofii, kiedy Dziamgon Kongtrul po raz pierwszy zasugerował, abym przeczytał i przestudiował tę książkę, Czangchup Szunglam, poczułem ulgę, że buddyzm jest tak prosty i że faktycznie można coś z tym zrobić. Można po prostu praktykować. Możesz po prostu podążać za książką i robić to, co mówi, co jest nadzwyczaj potężne i przynosi wielką ulgę. I to poczucie prostoty wciąż trwa. Jest ono tak cenne i tak bezpośrednie. Nie wiem, jakich słów użyć, by to opisać. Jest w tym pewna surowość, ale jednocześnie czytanie takiego pisma jest kojące. To jedna z cech charakterystycznych Dziamgona Kongtrula – potrafi on całkowicie zmienić swój ton, jak gdyby był zupełnie innym autorem. Ilekroć pisze na dany temat, odpowiednio zmienia swoje podejście, a jego podstawowa świadomość w relacji z odbiorcami staje się całkowicie inna.
Komentarz Dziamgona Kongtrula do nauk kadampy to jedna z najlepszych książek, jakie studiowałem na wczesnych etapach mojej „mnisiej przygody”. Miałem zamiar zostać prostym, małym mnichem. Zamierzałem studiować te rzeczy i stać się dobrym buddystą, osobą typu kontemplacyjnego. Ten wątek wciąż przewija się przez całe moje życie. Pomimo komplikacji w moim życiu i problemów organizacyjnych, wciąż czuję, że w gruncie rzeczy jestem prostym romantycznym buddystą, który żywi ogromne uczucie do nauczycieli i nauk.
To, co zostało powiedziane, jest kroplą złotego płynu. Za każdym razem, gdy czytasz taką książkę, potwierdza ona raz po raz, że jest w niej coś, co czyni wszystko bardzo prostym i bezpośrednim. To czyni mnie niezmiernie szczęśliwym. Sypiam też dobrze. Istnieje pewna ostra cecha odcinania uprzedzeń i innych bitew ego, które mogą towarzyszyć przedstawianiu nauk. Ale jednocześnie w buddyzmie mahajany zawsze obecny jest ten czuły punkt oddania i prostoty, o którym nigdy nie można zapomnieć. To jest bardzo ważne. Nie staram się być szczególnie dramatyczny. Jeśli tak to brzmi, to trudno. Ale naprawdę czuję się nadzwyczaj pozytywnie nastawiony do Dziamgöna Kongtrula i jego podejścia do tych nauk.
Czofjam Trungpa – TRAINING THE MIND (strony 23 – 29)
