Pema Cziedryn – Utrata gruntu spod nóg
„Żył kiedyś w Indiach szalony mędrzec, zwany Sarahą⁴. Powiedział on, że ten, kto wierzy w trwałość i realność rzeczy, jest głupcem, ale jeszcze większym głupcem jest ten, kto wierzy w to, że wszystko jest pustką. Wszystko nieustannie się zmienia, a my nieustannie pragniemy to uchwycić i zatrzymać, unieruchomić. Gdy więc wypracujemy sobie jakieś uchwytne pojęcie, czym prędzej usuńmy sobie grunt spod nóg! Możemy to zrobić samodzielnie, ale możemy też pozwolić, by zrobiło to za nas samo życie.
Usunięcie gruntu spod naszych nóg to świetna okazja do zmiany naszych podstawowych schematów zachowania. Można ją porównać do zmiany kodu DNA. Jednym ze sposobów na usuwanie sobie samemu gruntu spod nóg jest rozluźnienie się i rozchmurzenie, bycie łagodniejszym, nierobienie ze wszystkiego, co nas spotyka, wielkiej sprawy.
To podejście bardzo się różni od praktyki afirmacji, bardzo popularnej w niektórych kręgach. Afirmacje to po prostu wykrzykiwanie, że jesteśmy OK, zagłuszające wewnętrzny szept, że tak naprawdę wcale nie jesteśmy. Rzecz w tym, by dekonspirować właśnie ten szept, by uświadamiać sobie, że także on jest przemijającym doznaniem, i przybliżać się do swego lęku, do tego uczucia, że może jednak nie jesteśmy OK. Przecież to nic takiego. Nikt z nas nie jest stuprocentowo OK i wszyscy mamy się dobrze! Nie ma jednej drogi. Jesteśmy żywym, chodzącym paradoksem”.
Pema Cziedryn – ZACZNIJ TU GDZIE JESTEŚ
