Gelong Thubten – Szczęście to stan wolności
Prawdziwe szczęście to tak naprawdę stan wolności. Bycie wolnym jest rzeczą, na której nam, ludziom, zależy najbardziej – nie chcemy być kontrolowani przez innych i wiemy, że zasługujemy na swobodę robienia tego, na co mamy ochotę, i bycia, kim zechcemy być; jest to coś, o co ciężko walczymy, a jako społeczeństwo wygraliśmy kilka ważnych bitew w tej wojnie. Żyjemy w świecie wyborów, w którym mieszkańcy wielu (choć niestety nie wszystkich) rejonów mogą się ubierać, mówić i myśleć tak, jak chcą. Tak wygląda „wolne społeczeństwo”, ale czy my sami kiedykolwiek jesteśmy naprawdę wolni? Chcielibyśmy wierzyć w swoją wolność myślenia, ale nasze umysły wcale nie są naprawdę wolne.
Gdzie jest ta wolność, gdy nasze umysły podążają w kierunku, którego nie chcemy, i nie robią tego, co chcemy? Stajemy się zniewoleni przez myśli i uczucia, nad którymi zdajemy się mieć bardzo niewielką kontrolę. Gubimy drogę wśród złych nastrojów, bolesnych wspomnień lub trosk o przyszłość; naprawdę wolelibyśmy pozwolić tym rzeczom odejść, ale nie wiemy, jak przestać o nich myśleć. Trudno nam zachować koncentrację, ponieważ nasze umysły nieustannie dryfują tu i tam, czasami rozbudzając niekomfortowe uczucia. Często mamy wrażenie, jakbyśmy tak naprawdę nie stali za sterami, a nasze umysły pogrążają się w chaosie.
Ważne jednak, aby pamiętać, że nie doświadczamy żadnej z tych myśli lub emocji przez cały czas; to przepływ, który nieustannie się zmienia, nawet kilkadziesiąt tysięcy razy dziennie. W kontekście medytacji jest to pocieszające, ponieważ możemy nauczyć się metod, które pomogą nam świadomie kierować tym przepływem. Nasze myśli i emocje to tak naprawdę tylko nawyki, więc możemy tworzyć nowe, pozytywne, i odzwyczajać się od tych, które są negatywne. Na opisanie tego zjawiska naukowcy wymyślili ostatnio termin „neuroplastyczność”, co oznacza po prostu możliwość zmiany umysłu poprzez trening, taki jak medytacja, prowadzący do tworzenia nowych ścieżek neuronowych. Możemy „wdrukować” do swojego umysłu wiele nowych, dobrych nawyków, oduczyć się złych i osiągnąć trwałe korzyści.
Osobiście odkryłem, że niektóre z najbardziej bolesnych i destrukcyjnych nawyków, przez które cierpiałem, uległy radykalnej zmianie dzięki treningowi medytacyjnemu. Odczuwałem na przykład ogromną nienawiść do samego siebie, która teraz prawie zupełnie zniknęła. Przekonałem się również, jak niesamowicie transformujące jest to, że możemy postąpić krok do tyłu i po prostu obserwować, co robią nasze umysły. Uczę się, jak nie utonąć w tym wirze aktywności umysłowej i znaleźć wolną przestrzeń poza nim. Jeśli zdołamy odkryć, że umysł jest większy niż nasze problemy, zobaczymy, że w głębi duszy wszyscy mamy potencjał, by być naprawdę szczęśliwi”.
Gelong Thubten – BYĆ SZCZĘŚLIWYM (strony 24-26)
