Pema Cziedryn – Osiem metod
Jest to uświadomienie sobie, jak wyjątkowa i cenna jest możliwość praktykowania i zaprzyjaźniania się ze sobą. Możesz sobie także uświadomić, że w czasach, w których żyjemy — gdy dookoła tyle chaosu, konfliktów i cierpienia — świat cię potrzebuje. Ludzie, którzy są gotowi obudzić się i zaprzyjaźnić ze sobą, okazują się bardzo pomocni, ponieważ potrafią współpracować, potrafią słuchać, co inni mają im do powiedzenia, potrafią otworzyć swoje serce. Możesz więc w ten sposób mobilizować się do działania — to właśnie jest pokrzepienie.
7. Dogłębne pocieszenie
„Dogłębne pokrzepienie”, metoda siódma, daje konkretne instrukcje dotyczące przeszkód na ścieżce i stosowanych przeciw nim antidotów — sposobów ich „rozpuszczania”. Mowa tu o namiętności, gniewie, ignorancji — o tym wszystkim, co stanowi przeszkodę w praktyce. Jeśli doświadczasz podczas praktyki silnego gniewu, najpierw powinieneś spróbować rozpocząć ją od nowa, a potem skupić się na lekkości i świeżości swojego wydechu. Opanowałeś już technikę medytacji, potrafisz przyjąć wyćwiczoną pozycję, pamiętasz, by myślenie nazywać myśleniem, i z łatwością stosujesz się do wszystkich dotychczasowych instrukcji. Jeśli jednak znalazłeś się w szponach gniewu i nie możesz się uwolnić od swoich pełnych niechęci, goryczy czy złości myśli i planów, powinieneś skupić się na lekkości i ożywczych właściwościach wychodzącego z ciebie oddechu, a pomoże ci to odczuć świeżość i przestrzeń.
Jeśli owładnęła tobą namiętność lub pożądanie — nie możesz przestać myśleć o osobie lub rzeczy, której tak bardzo pragniesz — to wtedy, co ciekawe, zaleca się, byś skupił uwagę na własnym ciele, skoncentrował się na przyjętej przez siebie pozycji. Sposobem na uwolnienie się od pochłaniającej cię namiętności i pożądania — pragnienia tak silnego, że aż boli — jest skupienie się na pozycji ciała. Popraw ją i poczuj swoje ciało, bądź go świadom. Poczuj swoje dłonie, swoje uda i pośladki na poduszce. Możesz nawet przewędrować myślą przez całe ciało, od czubka głowy po stopy. Wejdź w nie dogłębnie i zyskaj poczucie ugruntowania w tym doświadczeniu.
Sposobem na ignorancję i senność jest odczucie otaczającej nas przestrzeni, czyli przeciwieństwo antidotum na namiętność, zalecającego wejście w kontakt z własnym ciałem. Jeśli ignorancja czy senność zaczyna być problemem, poczuj, jak twój oddech rozpływa się w przestrzeni. Poczuj, jak twoje ciało, siedzące tu w pokoju na poduszce, otacza zewsząd przestrzeń. Poczuj całą przestrzeń wokół klasztoru Gampo, całą przestrzeń wyspy Cape Breton — poczuj jej rozległość. Wejdź w kontakt z tym bezmiarem przestrzeni po to, by się obudzić, by obraz nabrał ostrości. Nie spuszczaj wzroku; możesz podnieść oczy, lecz nie zaczynaj się rozglądać.
8. Jednoupunktowienie
Metoda ósma, „jednoupunktowienie”, ma dwa aspekty. Pierwszym, zasadniczym, jest stosowanie reguły „rozpoczynania od nowa”. Jeśli masz umysł zaprzątnięty w takim stopniu, że nie umiesz sobie dać rady z rozproszeniem, możesz zrobić przerwę w praktyce. Po prostu — chwila przerwy. Przestań zmagać się ze sobą. Odpocznij. Na chwilę zaprzestań medytacji. Utrzymuj pozycję tak, aby całkowicie nie stracić kontroli nad ciałem, ale jednocześnie pozwól umysłowi się zrelaksować, myśl o czymś albo patrz na otoczenie. Odpocznij, a potem zacznij od nowa. Drugi aspekt tej metody wiąże się z uświadomieniem sobie, że nie jesteś ofiarą ani pacjentem, którego należy poddać leczeniu. Jesteś przytomnym, zdrowym, uczciwym i z gruntu dobrym człowiekiem — i potrafisz sam znaleźć właściwą dla siebie równowagę.
Zasadę rozpoczynania od nowa można stosować nie tylko w formalnej medytacji, ale także w codziennym życiu. Praktyka jednoupunktowienia pozwala być w pełni świadomym swojej obecności. Jeśli coś zaprzątnęło ci myśli, możesz po prostu wrócić, oprzytomnieć i zacząć od nowa. Jest wiele sposobów, by robić to, co chcesz robić, i być tym, kim chcesz być. Nie musisz czuć się ofiarą własnego umysłu.
9. Równomierne wyciszanie
Ostatnia z dziewięciu metod to „równomierne wyciszanie”. Czasem też nazywa się ją skupieniem. Rinpocze podkreślał jednak, że nie jest to stan, w którym nic do nas nie dociera. W równomiernym wyciszaniu podkreślona zostaje istota każdej medytacji: chodzi o nawiązanie przyjaźni, dogłębnie uczciwej i serdecznej relacji z samym sobą. W buddyjskiej tradycji istnieje powiedzenie ilustrujące tę naukę. Brzmi ono: „Niech łabędź pływa po jeziorze, niech sęp krąży nad padliną, a twój umysł niech spocznie w swym naturalnym stanie”.
