Patrul Rinpocze – Jeden smak
W zjednoczonej formie
czystej świadomości,
narodziny i śmierć
mają jeden smak.
Żyjemy, rozkoszując się obsesjami,
zwiedzeni przez iluzję,
goniąc za fantomami.
Ludzie i rzeczy pojawiają się w umyśle tak,
jak księżyc pojawia się w wodzie.
Widząc to, wszystko co niezliczone,
ma jeden smak.
~~~
Znając zimne ciało starości,
tęsknimy za świeżym ogniem młodości.
Uwalniając nasze przywiązania do ciała
w bezgraniczną przestrzeń,
starość i młodość
mają jeden smak.
~~~
Im mocniej trzymamy
przedmioty obsesji,
tym większe jest cierpienie śmierci.
W zjednoczonej formie czystej świadomości,
narodziny i śmierć
mają jeden smak.
~~~
Niespełnione pragnienie bliskości,
która połączyła nas z kimś innym,
zmusza do dalszego działania.
Przerywając ten wzorzec,
który w kółko się powtarza,
spotkania i rozstania mają jeden smak.
~~
Pragniemy narodzin jako bóstwo;
boimy się, że wpadniemy do piekła.
Boskość jest wpisana w istnienie!
Widząc to,
bogowie i demony
mają jeden smak.
~~
Gdy szarpani skrajnościami dążymy do urzeczywistnienia,
jedno zadanie zostaje ukończone,
a pojawia się sto kolejnych.
Kiedy już poznamy niepodzielny umysł,
wystarczy odpocząć
w smaku bez wysiłku.
~~~
Podążając za instrukcjami wszystkich wokoło,
twoje działania nie będą miały końca.
Odetnij swoją własną pępowinę!
To odetnie wszystkie błahe skłonności.
~~~
Choć inni widzą wielkie dobro,
jeśli znasz swoje własne błędy,
bezsensowne jest udawanie, że jesteś dobry.
Smak błędu
zdominuje wartość.
~~~
Zważając na to, co znaczące,
lis może stać się królem.
Jeśli spędza czas na błahostkach,
będzie tylko grzebać w błocie swojej nory.
Jeśli działasz tylko pod wpływem pięknych słów,
nie dostrzeżesz trudnych chwil, które nadejdą.
Poznaj swoje ograniczenia,
sprawdź jak daleko możesz zajść!
Wtedy piękne słowa i trudne czasy
będą jak pożywienie i odzienie
Oba niezbędne
do przejścia przez górską przełęcz.
~~~
Ha Ha
To wszystko, co mam do powiedzenia!
~~~
He He
Cokolwiek się pojawia, co jest bezwartościowe
Odetnij to całkowicie!
~~~
Ho Ho
To napisał Paltrul.
