Czagdud Tulku – Dążenie do stanu buddy

Umysł dualistyczny — umysł, który lgnie do „ja” i stawia własny interes ponad interes innych — przejawia się jako pięć trucizn, te zaś z kolei prowadzą do sześciu rodzajów odrodzenia: niewiedza prowadzi do odrodzenia jako zwierzę; chciwość do odrodzenia jako głodny duch; gniew do odrodzenia jako istota piekielna; zazdrość połączona z pewną zasługą do odrodzenia jako zazdrosny bóg (znany również jako półbóg); duma połączona z zasługą do odrodzenia jako długowieczny bóg (dewa); a wielka zasługa połączona z mieszanką wszystkich pięciu trucizn do odrodzenia w ludzkiej postaci.

Gdy już wiemy, że owe trucizny są nieuchronną przyczyną bólu, wszelkich problemów egzystencji, odczuwamy głębokie współczucie i płynące z serca zobowiązanie, by znaleźć wyjście dla wszystkich, którzy „zagubili się w oceanie samsarycznego cierpienia”. Wyzwolenie z zamętu i cierpienia samsary — zarówno wyzwolenie własne, jak i innych — następuje wtedy, gdy zaciemniające, dualistyczne wzorce zostaną oczyszczone, a absolutna natura umysłu zostanie rozpoznana i rozpoznanie to ugruntuje się jako wszechwiedzący stan poza wszelkim pojęciem ja i innego — czyli stan buddy.

Nikt — ani terrorysta, ani dziecko, ani my sami w naszych najmroczniejszych momentach zagubienia, ani bogowie i demony z niewidzialnych światów, ani stary, zniedołężniały pies rodzinny, ani najmniejsze jednokomórkowe zwierzę, ani najwspanialsza istota we wszechświecie — nie jest nigdy oddzielony od wrodzonego potencjału oświecenia (stanu buddy). Z tego powodu istnieje wzniosła nadzieja, że osiągając stan buddy, możemy przynieść tymczasowe i ostateczne szczęście sobie i wszystkim żywym istotom.

Ci, którzy dążą do stanu buddy dla dobra wszystkich istot, to bodhisattwowie — przebudzeni, którzy w każdej chwili rozpraszają iluzję poprzez uważność i w ten sposób przynoszą pożytek innym. Tybetański zwrot oznaczający bodhisattwę to dziang cziub sem pa. Dziang oznacza, że chwytanie się „ja” i poczucie własnej ważności maleją, aż znikną wszystkie przeszkody na drodze do oświecenia. Cziub wskazuje, że cechy dobrego serca i altruistycznej intencji wzrastają, aż urzeczywistnione zostaną absolutne współczucie i pierwotna świadomość (sanskr. dżniana; tyb. je sze). Sem oznacza umysł, a pa pochodzi od pa ło lub pa mo — „bohater” lub „bohaterka”. Zatem słowo „bodhisattwa” można przetłumaczyć jako „ten o bohaterskim umyśle, który podąża ścieżką oczyszczenia i altruistycznej intencji dla pożytku innych”.

W języku tybetańskim jednym z określeń natury buddy jest dziang czub njing po, co oznacza „esencję oświecenia”. Z tego względu budda to ktoś, kto podąża ścieżką bodhisattwy do samego serca oświecenia. W umyśle buddy panuje całkowite oświecenie, bez śladu iluzji. Oświecony umysł buddy jest wszechwiedzący, jednocześnie obejmując swoją uważnością pojedynczą, absolutną, pusta naturę zjawisk oraz wielość ich specyficznych szczegółów i wzorców współzależności.

Termin „budda” odnosi się nie tylko do historycznego Siakjamuniego, którego przykład czcimy, ale do niezliczonych istot, które osiągnęły stan buddy w ciągu niezliczonych eonów nieskończonego wszechświata. Odnosi się on również do naszej własnej, wewnętrznej natury, która nigdy nie zostaje utracona, lecz pozostaje nierozpoznana z powodu gęstego zaciemnienia wywołanego przez nasze dualistyczne koncepcje. Kiedy mówimy: „Dążę do stanu buddy”, zobowiązujemy się do naśladowania przykładu buddów i bodhisattwów w ujawnianiu natury buddy w nas samych i we wszystkich istotach.

Od czego zaczynamy? Jak sprawić, by dążenie do stanu buddy stało się żywym, nieustannym procesem, skoro jesteśmy tak zanurzeni w naszym zagubieniu, że stan buddy wydaje się stanem przekraczającym nasze pojęcie? Jakie są pierwsze kroki i metody na tej ścieżce?

U podstaw inspiracji do podążania ścieżką bodhisattwy leżą cztery cechy: ekwanimiczna równość (bezstronność), współczucie, miłość i radość. Równość inspiruje nas do traktowania wszystkich istot w ten sam sposób – bez przywiązania do jednych i niechęci do innych. Współczucie inspiruje nas do uśmierzania cierpienia innych; miłość – do poszukiwania ich szczęścia oraz przyczyny szczęścia, którą jest cnota; radość – do prawdziwego radowania się z jakiejkolwiek cnoty i szczęścia, które zyskują inni. Gdy te cztery cechy są rozwijane i wzrastają do poziomu rozległej, niedualnej mądrości, stają się znane jako „cztery niezmierzoności”.

W celu zaangażowania się w ścieżkę bodhisattwy, podejmujemy sześć treningów („sześć doskonałości” lub „sześć paramit”): szczodrość, dyscyplinę moralną, cierpliwość, radosny wysiłek (wytrwałość), koncentrację i mądrość transcendentną. Te sześć treningów jest jak klucze, które otwierają każdą chwilę na uważną obecność, umożliwiając nam urzeczywistnienie naszej równości, współczucia, miłości i radości. Na przykład, współczujące życzenie uwolnienia innych od cierpienia przejawia się w działaniu jako szczodra gotowość do zaspokajania ich potrzeb. Współczucie to jasny, zdecydowany wybór, który możemy utrzymać wtedy, gdy posiadamy dyscyplinę moralną pozwalającą wiedzieć, co przyjmować, a co odrzucać. Nasza współczująca intencja zwycięża w obliczu przeciwności losu, ponieważ jesteśmy cierpliwi i wytrwali. Poprzez koncentrację staje się ona skupiona i jednopunktowa.

Szósty trening, transcendentna wiedza lub mądrość (skt. pradżnia; tyb. sze rab), to niedualne rozpoznanie zjawisk jako niemających wrodzonej natury własnej. Transcedentną mądrość należy rozumieć jako nieodłączną od pierwszych pięciu treningów i czterech niezmierności. Kiedy słuchamy nauk o tych cechach i kontemplujemy je w sposób pojęciowy, zaczynamy doświadczać ich w medytacji jako niepojęciowych, spontanicznych przejawów mądrości. Ostatecznie, gdy znajdujemy wyzwolenie z fikcyjnych linii podziału na ja, inny i interakcję między nimi, bariery pomiędzy spontanicznym przejawianiem się tych czystych cech a naszą manifestacją ciała, mowy i umysłu opadają. To jest właśnie urzeczywistnienie natury buddy; to jest proces stawania się oświeconym.

Czagdud Tulku RED TARA COMMENTARY (strony 14-19)

Dodaj komentarz