Pema Cziedryn – Miłość która nie umrze

Duchowe przebudzenie jest często opisywane jako podróż na szczyt góry. Zostawiamy w tyle nasze przywiązania oraz doczesność i powoli zmierzamy ku wierzchołkowi. Na samym szczycie przekraczamy wszelki ból. Jedynym problemem z tą metaforą jest to, że zostawiamy w tyle wszystkich innych. Ich cierpienie trwa nadal, niezłagodzone przez naszą osobistą ucieczkę.

Na drodze wojownika-bodhisattwy ścieżka prowadzi w dół, a nie w górę – tak jakby góra była skierowana ku ziemi, a nie ku niebu. Zamiast wznosić się ponad cierpienie wszystkich stworzeń, idziemy w kierunku zawirowań i wątpliwości, tak blisko, jak to tylko możliwe. Badamy rzeczywistość oraz nieprzewidywalność poczucia braku bezpieczeństwa i bólu, starając się ich nie odpychać. Nawet jeśli wymaga to lat, nawet jeśli wymaga to wielu żywotów, pozwalamy, by rzeczy były takimi, jakimi są. W naszym własnym tempie, bez pośpiechu i agresji, schodzimy w dół, coraz niżej i niżej. Schodzą z nami miliony innych – nasi towarzysze w przebudzeniu z lęku. Na samym dnie odkrywamy wodę, uzdrawiającą wodę bodhiczitty.

Bodhiczitta to nasze serce – nasze zranione, zmiękczone serce. Tam, na samym dole, w samym środku wydarzeń, odkrywamy miłość, która nie umrze. Ta miłość to bodhiczitta. Jest łagodna i ciepła; jest jasna i wyraźna; jest otwarta i przestronna. Przebudzone serce bodhiczitty to podstawowa dobroć wszystkich istot”.

Pema Cziedryn COMFORTABLE WITH UNCERTAINTY (strona 21)