Akong Tulku – właściwa motywacja współczucia

„Istnieje ryzyko, iż zaczniemy myśleć, że wskutek podążania duchową ścieżką stajemy się kimś szczególnym, kimś w pewnym sensie lepszym od innych. Naszym celem jest jednak służenie innym, a nie – bycie przez nich obsługiwanym. Kształcenie współczującego umysłu nie oznacza zastygnięcia i oczekiwania w nadziei, że inni spełnią nasze życzenia,, tak jakbyśmy byli rodziną panującą, a inni – naszymi służącymi. Taki rodzaj dumy stanowi wielką przeszkodę w praktyce. Nie powinniśmy też patrzeć z góry na tych, którzy cierpią, uważając, że są kimś gorszym lub że dzieje się z nimi coś złego. Bardzo ważna jest pokora; leży ona właściwie w samym sercu prawdziwego współczucia. Powinniśmy być gotowi dawać siebie i powściągać się dla powszechnego dobra.

Prawdziwy postęp zakłada rozwijanie się w sposób łagodny i przyjazny, zgodny z indywidualnymi zdolnościami. Tak długo, jak wykonujemy nasza pracę w sposób najlepszy z możliwych, powinniśmy odczuwać zadowolenie, iż nasz potencjał nie idzie na marne. Jako istoty ludzkie na pewno będziemy popełniać błędy, nie ma jednak powodu z ich przyczyny karać samych siebie lub popadać w stany neurotyczne. Możemy żałować, że coś nam się nie udało, nie powinniśmy jednak pozwolić, aby ten żal stanął na drodze naszego rozwoju. Użyjmy go raczej do wzmocnienia naszej determinacji, tłumacząc sobie: „Nie ma potrzeby stać i płakać; mimo, że zerwał się jeden most na rzece, możemy zbudowac następny”.

Budząc się rano powinniśmy podjąć zobowiązanie, że wszystko, co pomyślimy, powiemy czy zrobimy, przyniesie innym dobro i pożytek. Zapomnieć o współczuciu, to stracić coś bardzo cennego, bez czego prawdziwa ścieżka jest dla nas zamknięta. Podczas gdy siła fizyczna i witalność trwa dzień, rok, dekadę czy dwie, właściwa postawa umysłu pozwala na zawsze pozbyć się zmęczenia i poczucia beznadziejności, czyniąc nas zdolnym do niesienia pomocy przez całe życie. Dopóki nie spotkamy kogoś kto manifestuje taką umiejętność, trudno nam w nią uwierzyć; niemniej potencjał ten jest zawarty w każdym z nas.

Władciwą motywację można porównać do rodzaju ziarna, które trzeba wysiewać raz po raz. Kiedy zasiejemy je po raz pierwszy, może się wydawać, że oszukujemy samych siebie; że wskutek naszych uprzedzeń i niechęci nie jesteśmy naprawdęzdolni pomóc komukolwiek. Mimo iż nasze zobowiązanie na tym etapie może wydać się jedynie pustym słowem, nikomu to nie zaszkodzi. Później, gdy ta postawa przestanie już być dla nas obca, wyrasta z tego prawdziwa, miłująca dobroć. Kontynuując rozwijanie właściwej motywacji współczucia sprawimy, iż stanie się ona integralną, nieodłączną częścią naszego życia. Będzie się pojawiać bez wysiłju, trwała i skuteczna – dokładnie taka, jak my”.

Akong Tulku Rinpocze – POSKRAMIANIE TYGRYSA (strony 43-44, wydawnictwo JACEK SANTORSKI & CO)

Książkę można kupić tutaj:

http://mantra-komis-antykwariat.pl/produkt/akong-tulku-rinpocze-poskramianie-tygrysa/